O skali poetyckiego głosu Tomasza Pułki świadczy już choćby liczba odniesień do jego legendy, fraz czy strategii twórczych w tomach rówieśników i autorów młodszych. U wielu poetów echem powracają cytaty z utworów autora Paralaksy w weekend, inni zaś przechwytują oswojone przez Pułkę formuły ekspresji i koncepty. Choć w perspektywie historycznoliterackiej Pułka wydaje się zdobywać względną autonomię, stając się autorem osobnym, spośród całego inwentarza gestów, gier z samą instancją wiersza i konwencjonalnym oglądem podmiotowości możemy wyłuskać takie, które sygnalizują pewną konsekwencję w sytuowaniu własnego idiomu wobec tego, co w polskiej poezji uznane zostało za nurty wskazujące wyjścia z impasu znaczenia. Niniejsza książka stanowi próbę całościowej lektury projektu poetyckiego Pułki. Autor analizuje źródła podejścia poety do anachronicznych już klisz filozofii języka, innowacje, którymi rozszczelniał zastane formy liryczne, a także ślady obecności jego języka w wierszach autorów, dla których pozostaje jednym z najistotniejszych punktów odniesienia. Nowe wyzwania drapieżnej realności politycznej i ekonomicznej sprowokowały odpowiedź Pułki, który w interpretacji Mellera toczył dramatyczny i dający natchnienie innym poetom spór ze światem opanowanym przez symulację medialną oraz kapitałową wraz z odpowiadającymi im reżimami władzy. Poetyka wiersza dysinformatywnego, stosowanie paralaksy, wizje narkonautyczne, chwyty poezji cybernetycznej, praktykowanie schizoanalizy lirycznej, nowe odmiany troski o „ja” – to tylko niektóre z aktywności poetyckich ukazanych przez Mellera, dzięki którym przekonująco wyjaśnił, dlaczego Tomasz Pułka dokonał zwrotu w dziejach polskiej poezji najnowszej i najmłodszej