Cena netto: 46,67 zł


Sacrum objawiać się może wszędzie, we wszystkim, aczkolwiek z różnym natężeniem. Tak ma się rzecz z ludźmi: mężczyzna, na ogół zaabsorbowany raczej sprawami materialnymi, bardziej jest osadzony w profanum niż kobieta, która – przeciwnie – będąc źródłem życia, ma ściślejsze związki z nadprzyrodzonym i tak głęboko zanurzona jest w sacrum, że nie tylko staje się jednym z uświęconych obiektów, lecz także jednym z najbardziej znaczących. Rozumiano to już w czasach prehistorycznych, o czym świadczą jej wizerunki w skalnych ścianach jaskiń, ta świadomość przetrwała wieki. To, co stanowi istotę naszych wyobrażeń, naszych uczuć, naszych instynktów, formowało się w najbardziej zamierzchłych epokach, równocześnie z nami jako ludźmi, i nigdy nie zostanie zatarte. Nadal jest w nas. Przecie nie mężczyznę lecz kobietę, Marię Dziewicę chrześcijaństwo wyniosło ponad inne wszystkie stworzenia, ponad proroków, aniołów i świętych. Przez tysiąclecia istniał kult kobiety; przez tysiąclecia wzbudzała uwielbienie, obawy, podziw, opiewano ją w strzelistych poematach, które nie zdołały jednak zagłuszyć głosów wzgardy i wrogości, jakie się przeciwko niej podnosiły, poczynając od antycznego Hezjoda czy Biblii, aż po obłąkańcze inwektywy Nietzschego: „Ku wojnie wychowanym ma być mąż, niewiasta zaś ku wytchnieniu wojownika”. „[Nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni:] kotem jest jeszcze kobieta i ptakiem lub [w najlepszym razie] krową” „Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza”. Nie leży w moich intencjach zagłuszanie niektórych głosów, by wsłuchiwać się w inne, lecz chciałbym usłyszeć wszystkie tony symfonii, choćby nawet dysonans miał mi drażnić ucho. Nie tracąc z oczu mej myśli przewodniej – sacrum kobiecości, zawsze jakoś en filigrane obecnej – chcę ogarnąć cały ród niewieści, prześledzić, jak kobieta była postrzegana, jak postrzegała siebie. Znaczy to, że bardziej wnikliwie, niż w mych poprzednich książkach, zajmę się Historią (szczególnie historią Zachodu) i że będę się przyglądał bliżej aspektom ludzkim niż nadprzyrodzonym, bardziej materialnym niż duchowym, niechlubnym niż wzniosłym. Nie poświęcę, to oczywiste, równej uwagi wszystkim mitom, czy wszystkim wyobrażeniom, ani też wszystkim kobietom. Temat jest niewyczerpalny, przyjmuję więc za swoją maksymę [Nicolasa] Boileau: „Często nadmiar ogranicza materię”.

  • ISBN:
    978-83-7233-026-0
  • Kategoria:
    HISTORIA / OPRACOWANIA OGÓLNE
  • Liczba stron:
    288
  • Wysokość:
    240 mm
  • Szerokość:
    170 mm